23 lipca, po krótkiej przerwie, Erudyci spotkali się ponownie. Na początek, zwyczajowo, obecni omawiali ostatnie wydarzenia lokalne i światowe. Co prawda na krótko, ale pojawił się też miniony mundial – głównie z powodu afer. Dowiedzieliśmy się też o planowanych w sierpniu spacerach historycznych po mieście; przy tej okazji temat zszedł na ciekawostki o historii miasta i naszą biblioteczną grę planszową „Skarby Świebodzina”.
Czas pogaduch szybko minął, więc przeszliśmy do krzyżówkowej rozgrzewki. Przez krzyżówki szliśmy jak burza – jak wiadomo, w grupie siła! 😊 Zmierzyliśmy się też z krzyżówką „Z przymrużeniem oka”, która tradycyjnie obfitowała w absurdy („stan nie z USA” – „rycerstwo”, czy „parkanie, do zobaczenia w rzece” – „płocie”), choć pojawiło się też hasło, co do którego mieliśmy wątpliwości, czy takie słowo istnieje („A na tablicy po przejechaniu gąbką” – „Astarte”, czyli imię fenickiej bogini miłości i wojny).
W ramach prelekcji na początek przyjrzeliśmy się wybranym świętym katolickim.
Matka Marii z Nazaretu i babcia Jezusa Chrystusa, żona św. Joachima.
W dalszej części prelekcji obecni umiejscawiali znane polskie zabytki, jak sukiennice krakowskie, ale też przyjrzeli się innym przykładom.
Usytuowany w centrum Gdańska, przy Długim Targu 44, dawniej był miejscem spotkań kupców i ośrodkiem życia towarzyskiego, później giełdą. Obecnie jest oddziałem Muzeum Gdańska i pełni rolę obiektu recepcyjnego miasta.
Nazwa nawiązuje do legendy o królu Arturze, symbolu rycerskości i odwagi. Najpierw w Anglii, a potem również w innych krajach germańskich, nazywano jego imieniem domy spotkań patrycjatu miejskiego.
Nazwa budynku „curia regis Artus” (dwór króla Artusa), wzniesionego w latach 1348–1350, pojawiła się pierwszy raz w 1357 roku w miejskim zapisie o czynszu gruntowym z 1350 roku.
Czasy rozkwitu dworu przypadają na wiek XVI i XVII. Odbudowano go kilka lat po pożarze, w 1552 roku otrzymał nową fasadę, raz jeszcze przekształconą w 1617 roku przez Abrahama van den Blocke. Budynek ozdobiono posągami starożytnych bohaterów – Scypiona Afrykańskiego, Temistoklesa, Kamillusa i Judy Machabeusza – powyżej alegoriami siły i sprawiedliwości, a na szczycie posągiem Fortuny.
Po obu stronach portalu umieszczono medaliony z popiersiami Zygmunta III Wazy oraz jego syna, wtedy jeszcze królewicza Władysława.
Kamienica Celejowska, zwana także kamienicą „Pod Świętym Bartłomiejem” lub Kamienicą Czarną, znajduje się przy ul. Senatorskiej 11 w Kazimierzu Dolnym. Jest siedzibą oddziału Muzeum Nadwiślańskiego, w którym zgromadzono zbiory dotyczące artystów związanych z miastem.
Dokładny czas budowy nie jest znany. Data 1578 widniejąca na kartuszu nad bramą stanowi mistyfikację, nie jest znany również autor projektu. Kamienica powstała około 1635 roku – w tym roku pojawia się po raz pierwszy w aktach miejskich – bądź przed tą datą. Na podstawie analizy dekoracji można założyć, że około 1620 roku.
Powstała dla kupca Bartłomieja (Bartosza) Celeja, zmarłego około 1673 roku. Budynek popadł w ruinę w połowie XVIII wieku, a na przełomie XIX i XX wieku był wykorzystywany jako garbarnia.
Budynek spłonął w 1915 roku na skutek działań wojsk rosyjskich. Zniszczeniu uległy wówczas sklepienia i wszystkie elementy drewniane; zachowało się jedynie sklepienie w izbie na parterze. Kamienicę po pożarze nakryto prowizorycznym dachem z drewna pochodzącego z puławskiego promu, a w sieni przez pewien czas mieszkali pogorzelcy.
Kamienica została zakupiona przez Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości w 1917 roku, które ją odnowiło.
Budynek został zbudowany z wapienia, jest inspirowany stylistycznie renesansem włoskim i niderlandzkim, wpisuje się jednak w nurt manieryzmu, a pod względem przeładowania dekoracjami fasady przypomina barok. Kamienica jest dwukondygnacyjna, z sienią przejazdową i dwoma izbami na parterze oraz czterema na piętrze.
Nie wiadomo, jak wyglądało pierwotne wnętrze; obecnie jest ono w dużej mierze rekonstrukcją.