Najbliższe wydarzenia

Godziny otwarcia

Gmach Główny i filie
Godziny różnią się w zależności od placówki.

Erudyci – choć w okrojonym składzie – nie zwalniają tempa również w wakacje!
Na pierwszym sierpniowym spotkaniu czas pogaduch zdominował niewątpliwie temat Tour de Pologne, który wrócił po latach do lubuskiego i przemknął przez Świebodzin zaledwie dzień wcześniej.
Szybko przyszła pora na rozgrzanie zwojów, więc przeszliśmy do krzyżówek, przez które szliśmy, nie przymierzając, jak ten peleton, mierząc się z różnorodnymi diagramami. Była i „z przymrużeniem oka” razem ze swym humorem („on pod maską, one na głowie” – „warkocze” czy „witany przez biesiadników nad Sekwaną” – „winniczek”), dużo frajdy nam też dała „po nitce do kłębka”.

rodzaje chmurGłównym tematem prelekcji było powstawanie i rodzaje chmur.
Według międzynarodowej klasyfikacji chmury dzielimy na:
- > Wysokie (powyżej 7km):
- Cirrus (Ci) - delikatne chmury pierzaste składające się z kryształków lodu, zwykle powyżej 6km; zwiastują zmianę pogody lub dużo wilgoci w powietrzu;
- Cirrocumulus (Cc) – chmury pierzasto-kłębiaste tworzące formacje o kształcie zmarszczek lub łatek; określane niekiedy „makrelowym niebem”, nie dają cienia, zwiastują pogodę;
- Cirrostratus (Cs) – chmury pierzasto-warstwowe, zbudowane w większości z kryształków lodu; dają tzw. „efekt halo”; przesłaniają słońce, choć nie dają cienia, zwiastują deszcz.
- > Średnie (2-7km):
- Altocumulus (Ac) - chmury średnie kłębiaste, często o kształcie fal, kłębków waty o kolorze białym lub biało szarym;
- Altostratus (As) - chmury średnie warstwowe, są rozciągnięte w jednolitej warstwie w kolorze szarawym lub niebieskawym; mogą zakrywać całkowicie niebo lub znaczną część, dając wrażenie patrzenia przez mleczne szkło; składają się z ochłodzonych kropelek wody i kryształków lodu, przynoszą deszcz.
- >Niskie (do 2km):
- Stratus (St) – warstwowe, gęste i jednolite chmury, rozciągają się na dużym obszarze nieba, przypominając mgłę; są skupiskiem małych kropelek wody które w efekcie przynoszą deszcz lub mżawkę;
- Stratocumulus (Sc) - chmury kłębiasto-warstwowe o nieregularnym, kłębiastym i walcowatym wyglądzie; składają się w większości z kropelek wody z których mogą powstać opady deszczu, śniegu lub krup śnieżnych;
- Cumulus (Cu) - chmury kłębiaste, białe, gęste i puszyste chmury o wyraźnych kształtach; podświetlone słońcem przybierają lśniącą białą barwę; składają się głównie z wody; są to tzw. chmury wielu pięter.
- > O dużym rozwoju pionowym:
- Cumulonimbus (Cb) - chmury kłębiaste deszczowe; często wyglądają jak kłębiasta góra, a wraz z jej wierzchołkami są w stanie osiągać wysokość nawet 15km; mogą powodować spore opady (nawet do 0,5 mln ton wody w komórce burzowej) i wywoływać efektowne zjawiska burzowe; ewoluują z chmur Cumulus;
- Nimbostratus (Ns) – gęste i ciężkie warstwowe chmury deszczowe o jednolitym, szarym wyglądzie spowodowanym ciągłymi opadami; całkowicie zasłaniają Słońce.
Więcej na temat rodzajów chmur można przeczytać m.in. na stronie https://www.skyradar.pl/2023/10/rodzaje-chmur.html, skąd też pochodzi ilustracja obrazująca wspomniane rodzaje.

Następnie, dzięki quizowi „miasta i wsie w piosenkach”, zwiedziliśmy śpiewająco wiele miejsc, między innymi Chałupy ze Zbigniewem Wodeckim, Warszawę i Barcelonę z Anną Jantar, czy Weronę z Wandą Warską.
W ten sposób spotkanie zakończyliśmy w świetnym nastroju!

 

Spotkanie 20/08/2026Drugie sierpniowe spotkanie – 20.08. – rozpoczęliśmy od rozmów o wyjazdach Uczestników i planowanym spacerze historycznym po Świebodzinie. Przy kawie dobrze się omawia również poważniejsze tematy – tego dnia obecni rozmawiali o porządkowaniu (jak najwcześniej) spraw spadkowych.
Nim się obejrzeliśmy, przyszła pora na krzyżówki, za które zabraliśmy się z werwą. Były między nimi różne jolki, ale była też „z przymrużeniem oka”, którą rozpracowaliśmy wspólnymi siłami, nawet pomimo absurdów („rudelek?” – „minister” (rudel to inaczej ster); „sama nie jest za mocna, ale z torem to nam pokaże!” – „DYKTAtor”).

Następnie, jako przedsmak wspomnianej wycieczki, zapoznaliśmy się z „Kroniką wypadków z XVII i XVIII- wiecznych dziejów Świebodzina” (pełna wersja dostępna jest m.in. pod linkiem https://genealogia.okiem.pl/artykul/7359/z-kroniki-miasta-swiebodzin). Okazuje się, że nasze wspaniałe miasto, choć nigdy nie było oblegane i uniknęło większych strat wojennych, zmagało się z licznymi plagami. Wśród nich wymienić można:
- pożary – w tym te najgorsze z 1522 (w wyniku zaprószenia ognia w browarze przy dzisiejszej ulicy 1 Maja spłonęło całe miasto) i 1541 (w ciągu 3 godzin spłonęło całe miasto i przedmieście frankfurckie (dziś. ul. Sukiennicza)); w pewnym okresie miasto płonęło średnio co 28 lat (mowa tu o większych stratach); pierwsze środki i przepisy przeciwpożarowe pojawiły się dopiero w drugiej połowie XVIII wieku.
- zarazy: w latach 1510-1654 aż sześciokrotnie szalała w mieście dżuma (nie ma mowy o jakiejkolwiek walce z epidemią, jako że zaledwie nieliczni wychodzili z każdej fali żywo).
Ponadto w 1533 roku (tuż przed jedną z fal dżumy) miasto zostało częściowo zniszczone w wyniku trzęsienia ziemi!
Pomimo takich trudności mieszkańcy raz po raz odbudowywali miejskie budynki, a nawet rozwijali miasto.

Bogatsi o nowe ciekawostki ustaliliśmy termin wrześniowych spotkań. Już teraz zapraszamy 3. i 17.09. o godzinie 10:30 do Czytelni „Fabryka Kreatywności”. Na spotkania Klubu Gimnastyki Umysłu ERUDYTA wstęp jest zawsze wolny, a stali Uczestnicy chętnie witają nowe osoby.